i aktywnośc fizyczna Skarbka wzrosła chyba o 300%... odkąd od wczoraj zaczął raczkować, tak teraz zaczął urządzać wycieczki po mieszkanku... po raz pierwszy wyszedł mi dzisiaj z pokoju:) i zaczął się wciskać w różne szczeliny, np. między fotel a ścianę, tak że co chwila traciłam go z oczu, gdy tylko zaczynałam robić co innego niż patrzenie na niego...:)
chyba polubił zabawę w chowanego, bo czekał, aż go znajdę i kiedy mówiłam - a kuku! - , albo - gdzieś Ty wlazł?? - , uradowany Skarbek w odpowiedzi niezmiennie wysyłał mi jeden ze swoich powalających na łopatki uśmiechów
no, teraz się zacznie... do tej pory miałam dobrze, bo zawsze był w jednym pokoju... muszę czym prędzej zabezpieczyć wszystkie dolne partie mieszkania (zakleić kontakty, pochować wysoko wszystkie przedmioty, które uznam za niegodne próby organoleptycznej Skarbka, no i osłonić jakoś te wszystkie ostre kanty i krawędzie...) a i tak pewnie Skarbek mnie nieraz zadziwi swoją pomysłowością forsowania przeszkód...
taaa... nie znam już dnia ani godziny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz