czwartek, 26 marca 2009

Wieczorowy tapir

Wieczorna kąpiel - bardzo przyjemne zakończenie aktywnego Skarbkowego dnia. Gdy po kolacji Skarbek zaczyna być śpiący, wyraźnie domaga się kąpieli, bez niej nie wyobraża sobie zasnąć. Gdy go rozbiorę, natychmiast się jeszcze na moment ożywia, śmieje i zapamiętale macha rączkami i nóżkami. Pozwalam mu jakiś czas pobrykać na golaska na naszym łóżku (profilaktycznie jednak z pieluszką, bo kilka razy nas oblał...).

W wanience uwielbia próbować wszystkie wodne zabawki i nakrętki od szamponów oraz chlapać machając wszystkimi czterema kończynkami...

Po kąpieli zmokły Skarbek daje się grzecznie oporządzić, najbardziej, o dziwo, lubi czyszczenie uszek za pomocą pałeczek z ogranicznikami... Bardzo zabawnie wtedy wygląda - przechyla główkę na bok nadstawiając lepiej uszko i przymruża przy tym oczka, czasem nawet mrucząc...

Na koniec czeszę go grzebykiem pod włos, by łepetynka szybciej wyschła i w efekcie przed położeniem do łóżeczka Skarbek wygląda mniej więcej tak:

a teraz czysty i pachnący mogę iść spać:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz